piątek, 2 listopada 2012

XVIII. Koncerty.

Więc tak, przez to, że jaram się jednym faktem napiszę wam o koncertach. :3 Spróbuję zrobić to szybko, zwięźle i na temat. Więc zaczynamy od krótkiej lekcji historii. Hmmm, dawniej concerto grosso (wielki koncert) to był taki rodzaj współzawodnictwa gdzie mniejsze i większe grupy rywalizowały między sobą: ). Takie koncerty odbywały się już w VIII wieku. Blablabla. No więc tak teraz koncerty to częste "zjawisko" w większych miastach różne koncerty różnych muzyków odbywają się nawet co tydzień. Niestety u mnie w mieście jest jeden dupny koncert na 3 miesiące. hahahah, w dni Sztumu KRZYSZTOF KRAWCZYK BAND. tsa, to szczyt mych marzeń wybrać się na taki koncert i śpiewać razem z pijakami "chciałbym być marynarzem". Więc tak teraz jest, na koncerty chodzimy tylko ze względu na sentyment. Na to że możemy się tam dobrze bawić! Może grać nawet Majka Jeżowska jednak i tak większość z was wybierze się na jej koncert z przyjaciółmi wiedząc że nikt nie idzie tam słuchać tylko odpierdalać. :3 Jednak jeśli chodzi o koncerty na których nam zależy to przeżywamy je strasznie i jaramy się nimi jak chorzy czasami jednak jakieś dupne koncerty z przyjaciółmi wychodzą lepiej niż koncerty Slasha ze słabym towarzystwem. jednak mam nadzieję że koncert Slasha i Depeche Mode w Polsce będzie bardzo udany! Bo jadę z Piotrkiem, moim tatą i jego kolegą. TRUE METALE Z NICH, A SO.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz