niedziela, 23 grudnia 2012

XXVII. Wybór



Wiem, że nie powinnam na blogspocie opisywać takich rzeczy ale gdybym zamknęła to w sobie i zaczęła pisać o tym jaka to jestem szczęśliwa to byłabym chyba najbardziej kłamliwą osobą na świecie. Nienawidzę wybierać między byciem z jedną osobą a drugą. To najtrudniejszy wybór jakiego można dokonać. I wiem, że żadna droga nie jest w 100% dobra i wiem że żadna nie jest całkowicie zła. 
Może szybko i krótko opisze wam mój przypadek?
Jest dwóch chłopaków jeden jest o rok starszy ode mnie, drugi o dwa. Na obydwóch zależy mi chyba tak samo. Ten młodszy nie mieszka w moim mieście a ten starszy mieszka dwie ulice za mną. Z młodszym ( pan x ) mogę zawsze porozmawiać szczerze, nie muszę nikogo udawać i wiem, że mu na mnie zależy... Przy nim mogę być taka jaka jestem. A przy tym drugim ( pan y ) nigdy nie mogę być w 100% sobą, jest on poważniejszy i ma trochę inny charakter jak ja i wszystko bierze do siebie... Zawsze przy nim muszę udawać  kogoś kim nie jestem jednak i on jest dla mnie bardzo miły i troszczy sie o mnie. Najgorsze w tym wszystkim jest to że tylko pana y mogę mieć zawsze przy sobie... Wiem, że gdy zadzwonię on przyjdzie i mi pomoże, a pan x jest dalej ode mnie. nie umiem wybrać między nimi. Bardzo mi na nich zależy.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz